Jeszcze tydzień…

By MA / October, 8, 2010 / 11 comments

Za tydzień startujemy z Trekkingiem Dookoła Dhaulagiri, bodaj najpiękniejszego ośmiotysięcznika – z pewnością ładniejszej góry z 14 najwyższych na świecie – jeszcze nie widziałem.

Co ciekawe – powyższą fotografię zrobiłem dawno temu, w 1995 roku na filmie ISO 800 bo już tylko taki mi został w plecaku, po okrążeniu sąsiedniego giganta – Annapurny. Widać ziarno, którego w dzisiejszych czasach trzeba szukać we wtyczkach fotoszopa… Taki widok będzie czekał na nas w pierwszy dzień – gdzieś w okolicach Baglung i Beni, w załomach Kali Gandaki będziemy wychwytywać zza gór piękną, białą sylwetkę na horyzoncie. Kolejną fotografię zrobiłem rok później, w 1996 roku, już na moim ulubionym materiale – Fujichrome Velvia 50. Takim widokiem trekking się zakończy w okolicy miasteczka Marpha.
Ciekaw jestem jak trasa, którą poznałem od jednej i drugiej strony w latach 90-ych wygląda obecnie. Zapraszam do odwiedzin – pewnie od czasu do czasu coś dorzucę.

11 Responses to Jeszcze tydzień…

  • Flawiusz

    ŁOMATKOBOSKO, na czym i czym było robione to ziarniste zdjęcie?

  • Marek Arcimowicz

    Jakieś przegrzane w plecaku Fujichrome albo Kodachrome 800 (stawiam na fuji) – pewnie jeszcze źle wołane, bo wołałem w Kathmandu.
    Jak się biorę za skanowanie małego obrazka to widzę jaka jest już przepaść, zwłaszcza na czułościach >= ISO 200.
    Velvia ciągle się bronii, to prawda, że miała trochę dużą twardość, ale to ten parametr, przy odpowiednim traktowaniu obrazu, tylko dodawał uroku.

  • Marek Arcimowicz

    I przypomina mi się opowieść jaką z uśmiechem (szeeerokim) ale i lekkim przerażeniem, opowiedział mi Witold Krassowski. Na jednym z jego wykładów czy wystąpień, podszedł ktoś z uczestników i spytał: “czym są takie kropeczki, które się u Pana na zdjęciach pokazywały?” – oczywiście biedne “dziecko” nigdy ziarna fotograficznego nie widziało!
    Swoją drogą, gdyby jej kościół nie zawłaszczył do programów agitacyjnych – to świetną nazwą dla np. portalu fotograficznego byłoby “Ziarno”. A tak kojarzy się jednoznacznie. Nie z fotografią, bynajmniej.

  • Marek Arcimowicz

    I jak mi ktoś teraz mówi, że aparat ma “okropnie duże szumy powyżej 1600″ to mi się chce śmiać.

  • Flawiusz

    Z tym “ziarnem” to fajna opowieść. Rosną pokolenia, które po prostu nie będą już wiedziały co to jest film w kasecie :). Rzecz w tym, że (dla mnie i wielu innych) ziarnista struktura obrazu często (choć nie zawsze) jest po prostu fajna. Należy jednak zastrzec, że cyfrowy szum ma niewiele wspólnego z ziarnem filmu. Obraz na filmie ma taki “organiczny” charakter, czego nie można powiedzieć o cyfrowych fotach, a w szczególności jpg’ach wprost z aparatu. Znajomy (z forum AT) interesował się wojennymi zdjęciami reporterskimi. Próbował osiągnąć podobne efekty cyfrą i obróbką w PS. Po wielu doświadczeniach kupił kilka aparatów z okresu II wojny i zaczął robić zdjęcia na filmach B&W. Dopiero to dało zamierzone efekty. Ja się pod tym podpisuję. Wtyczki do PS są fajne, ale to jak meble z MDF udające prawdziwe drewno – sprawa nie do przejścia :)

  • Flawiusz

    Aha, zastanawiam się na ile wygląd tego ziarnistego zdjęcia jest efektem dygitalizacji właśnie…

  • Marek Arcimowicz

    Jest to skan robiony chyba Coolscan’em 4000. Sprobuje go przepuscic przez Minolte 5400, jest genialna do malego obrazka. Ale nie sadze, zeby to ziarno bylo innego pochodzenia niz “kliszowe”. Znam ten slajd z rzutnika. Wygladal tak samo.

  • Flawiusz

    Idzie mi raczej o ogólną “ostrość” tego skanu i różową dominatę. Ziarno jak ziarno, ale wiem o nim tyle, że w procesach optycznych nie jest “deformowane” algorytmami wyostrzającymi. Ja się nie czepiam, bo swoją drogą to bardzo miły dla oka kadr. Tę Minoltę znam, kumpel kiedyś chciał mi ją sprzedać za 800 zł… do dziś nie mogę przeżyć, że jej nie kupiłem. On sam zeskanował na niej najwyżej kilkanaście filmów. Zazdroszczę oglądania takich widoków w realu!

  • tompac

    jeżeli ktoś ma ochotę na na cyfrową namiastkę ziarna to gorąco polecam szymofona A100, w trybie BW dzięki temu, że aparat pozbawiony jest agresywnego odszumiania genialnie szumi, do tego bardzo dobra rozdzielczość obrazu i na prawdę można sie pobawić w ciekawe efekty.

  • Flawiusz

    tompac, co to jest ten “szymofon A100″ ? Idzie o Sony Alfę 100? Czy coś innego?

  • tompac

    dokładnie Sony A100

Leave a Reply

Post Comment

Images is enhanced with WordPress Lightbox JS by Zeo