Budzą się? Nikon 1 V1. Alternatywa dla systemu NEX?

By MA / September, 22, 2011 / 6 comments

Świeźa premiera, jeszcze ciepłego aparatu NIKON 1 V1 skłoniła mnie do refleksji. Bardzo się cieszę, że Nikon wypuszcza taki aparat. Powód jest oczywisty – konkurencja. Teraz SONY nie będzie osamotnione, a inżynierowie będą musieli więcej pracować – o to pewnie trudniej, a marketingowcy będą szybciej wprowadzać nowości, zamiast “ciurkać” – to łatwiej.


Ci ostatni mają tę cechę, że zawsze wolą mieć kilka asów w rękawie, o ile nie wyprzedza ich konkurencja… Niestety, Nikon zamiast wystrzelić z grubej rury popełnił moim zdaniem i błąd i falstart. Po pierwsze mała, za mała matryca: 1-calowa (13,2 mm x 8,8 mm) – czyli tzw. crop wynosi 2,7x – aż!. To musi pogorszyć obraz względem matryc większych. Tu ujawnia się pierwsza, ogromna przewaga NEX’a. Można też zapomnieć o sensownym wykorzystaniu obiektywów Nikkor z bagnetem “lustrzankowym”. Sytuacji nie ratuje “kosmiczna” prędkość rejestracji – bo i po co mi obiecywane 60 klatek/sek? To może ciekawy “gadżet” – i na pewno łatwiej będzie wykonać zdjęcie typu “rozbryzgująca się kropla” – ale za chwilę będziemy mieli do czynienia z kamerą filmową, z której będziemy “wyciągać” poszczególne klatki – pamiętam jak Tomasz Tomaszewski przewidywał taki rozwój sytuacji dobre 5 lat temu… Tylko fotografii przez duże F jest w tym coraz mniej …
Ogólnie ruch w fajnym kierunku. Potrzebujemy szybko reagującego aparatu dużo mniejszego od lustrzanki – ale zapewniającego zbliżoną jakość i kontrolę. Póki co, nadal czekam na dostawę nowego NEX-7! I nie mogę się doczekać. Jeszcze kilka dni…

6 Responses to Budzą się? Nikon 1 V1. Alternatywa dla systemu NEX?

  • Tomek

    niestety, jak tak dalej pójdzie to Nikon skończy jako kolejna ‘minolta’…

  • Flawiusz

    “niestety, jak tak dalej pójdzie to Nikon skończy jako kolejna ‘minolta’…”

    I dobrze, gdy ktoś chce bazować tylko na wypracowanym wizerunku i legendzie, to wcześniej czy później trafi do rynsztoka – to naturalna kolej rzeczy. Matryca którą Nikon zastosował (pewnie produkcja Sony) jest świetna, ale do kieszonkowego kompaktu. Taka matryca 10 MP + stałoogniskowy, dość jasny obiektyw zamknięte w małym płaskim body było by zbawieniem dla ludzi poszukujących pewnego kompromisu w segmencie małych, kieszonkowych kompaktów (coś dla mnie). Niestety Nikon klasycznie dla siebie wypuszcza na rynek gniota P300 z mikroczipem zamiast matrycy, a na matrycy pasującej do dobrego kieszonkowego kompaktu robi dziwaczny system. To jakiś niedorozwój, zwłaszcza, że z informacji dostępnych na Fotopolis wynika, że rozmiarami aparaty Nikona są zbliżone do systemu Mikro 4/3, który jednak bazuje na większej/lepszej matrycy. Dla kogo Nikon chce być konkurencyjny? Osoby stawiające na czele jakość obrazu (jak Marek) wybiorą Sony. Samsung również nie zasypia i ostro działa dopracowując swój system. Amatorzy wezmą pod uwagę również najbogatszą na rynku ofertę Mikro 4/3. Jak ktoś zechce mieć naprawdę kieszonkowy system, to wybierze Pentaxa, choć dla mnie Pentax też przegiął z systemową miniaturyzacją. A Nikon, moim zdaniem, spadł gołą dupą na ziemię, szukając na siłę niszy między tym czego dokonali już inni. Teraz wyrażę życzeniowe myślenie i napiszę, że wody do tyłka mógłby wszystkim nalać Canon wypuszczając na rynek kompaktowy system pełnoklatkowy w przystępnej cenie, oczywiście z własną matrycą. Pewnie nic takiego się nie stanie, ale jakże by konkurencja piszczeć zaczęła :).

  • Jaroslaw Kaczmarski

    Aparat ideał: wielkość kieszonkowa, matryca jak w Phase One IQ180, czułość matrycy dynamiczna absolutnie bezszumowa do fotografii rozbryzgującej się kropli wody w świtle księżyca, kompresja obrazu bezstratna i pozwalająca obraz z tej wielkiej matrycy upchać w pliku do parunastu mega.

    Tylko Fotografii przez duże F jest w tym coraz mniej…

  • Flawiusz

    Ależ Panie Jarosławie, a co z obiektywem?! Czyżby Pan zapomniał? Bez obiektywu nie ma fotografii przez duże F.

  • Flawiusz

    Eeeee, jednak Pentax wcale jeszcze nie przegiął pały :) :
    http://www.tvn24.pl/0,1718579,0,1,najmniejszy-aparat-swiata-jest-wielkosci-oka,wiadomosc.html

  • Jaroslaw Kaczmarski

    W wątku o idealnym aparacie nawet pisać zacząłem o obiektywie ale wszystko co napisałem skasowałem. Aparat ideał w charakterystyce jaką nakreśliłem byłby ideałem dla większości, natomiast z obiektywami nie jest tak idealnie. Dlaczego? Dlatego, że istnieje niemała grupa fotografów, którzy traktują obiektyw jak… poroże. Im większy, tym właściciel ma lepsze samopoczucie.

Leave a Reply

Post Comment

Images is enhanced with WordPress Lightbox JS by Zeo