Uniwersytet Jagielloński i National Geographic Polska zapraszają na konferencję prasową

By MA / August, 31, 2012 / 12 comments
YouTube Preview Image

Powyżej dłuższa, mniej oficjalna wersja skrótowej relacji z naszej wyprawy, a w zasadzie z 2 wypraw, które odbyły się kolejno  na początku 2011 i 2012 roku. Długo nad tym filmem siedzieliśmy – trzeba było znaleźć muzykę, później dostosować ścieżkę do naszych celów, dograć inne dźwięki, … Kolejne wersje montażu (Gosia Maszkiewicz dała radę!) – kolejne poprawki i cięcia, cięcia, cięcia – bo finalnie trzeba się było zmieścić w 3 minutach… Ale nam i tak bardziej podoba się ta wersja, którą zmontowaliśmy na początku.

 

 

Konferencja odbędzie się w Krakowie, 11 września 2012, startujemy o godzinie 11.00 – więcej informacji na stronach National Geographic.

Później będziemy się kolejno pokazywać w różnych miejscach z relacją, prezentacjami i filmem, zapraszamy!

 

12 Responses to Uniwersytet Jagielloński i National Geographic Polska zapraszają na konferencję prasową

  • Flawiusz

    Wybacz Marku, ale dla mnie ten film jest okropny. Dużo szumu, takiego z dźwięku i obrazu. Nie mam pojęcia o czym jest ta opowieść, niczego nie byłem w stanie zapamiętać ani poczuć z wyjątkiem przytłoczenia nadmiarem bodźców. Wątpię również, by ten film oddawał atmosferę wypraw, chyba że nieustannie towarzyszyła wam zadyszka, i jakiś rodzaj nadpobudliwości ruchowej. To taka maleńka pigułka, wypełniona przesadnie skompresowanym koncentratem którą połyka się na bezdechu. Istnieje ryzyko zadławienia. Ciekw jestem jakie intencje Wam przyświecały podczas montażu tego filmu? Pozdrawiam.

  • Maria

    Wybacz Falwiusz, ale niezły szum to musisz mieć Ty w głowie, skoto nic z niego nie zrozumiałeś. Jak dla mnie – REWELACJA. Dynamicznie, bez przynudzania, z humorem. Wspaniale.

  • Flawiusz

    Nie zmienia to faktu, że dla mnie jest okropny. Pozdrawiam.

  • Marek Arcimowicz

    Może oczekiwałeś klimatów z komentarzem pani Krystyny Czubówny. Był taki pomysł, żeby zaczęła swoim kojąco-usypiającym głosem (którego barwę nota bene bardzo lubię) – a potem weszlibyśmy z naszym napieraniem i muzą w stylu Bestie Boys albo lepiej Manu Chao. Po prostu to są nasze klimaty. Mam masę ciągnących się, nudnych ujęć ze statywu, tylko po co się tak męczyć w dobie post-MTV? :)

  • Flawiusz

    Ja się zmęczyłem właśnie tym filmem, aż wstałem od kompa i zaparzyłem herbatkę owocową :). Nie chodzi mi o zrobienie nudnego filmu. Idzie mi o to, że ten film (dla mnie) jest pozbawiony jakiejkolwiek refleksji nad całą wyprawą. Nie wiem co w tej wyprawie było ważne, jaki był jej cel. Z filmu mogę wywnioskować jedynie, że celem było: “jedziemy tam i sprawdzamy jak bardzo jesteśmy w stanie zapierniczać”. Zapierniczać nie w sensie wysiłku, lecz prędkości. “Nie ważne co zobaczymy, nie ważne co później opowiemy, ważne że ustanowiliśmy nowy rekord prędkości!” Jakoś nie sądzę, aby o to chodziło, ale to oczywiście nie moja opowieść. Być może, po prostu nie ja jestem jej adresatem.

  • Marcel

    Marku, Flawiusz ma troszke racyji. Jeśli chcesz pokazać ludziom film w którym jedno ujęcie nie jest dłuższe niz 0,5 sekundy, to napewno nie będziesz miał chłopie dobrego odbioru. Są ludzie którzy lubią ADHD a są ludzie którzy nie lubią. Prosta sprawa. Nie ma co nad tym deliberować.

  • Błażej

    A mnie się podoba, bo jest zajawką czegoś niesamowitego, zwiastunem odkrywania nieznanego. Mnie bardzo zaintrygował, a to chyba było jego zadanie. Cieszę się, że niektórym jest dane tak fajne rzeczy w życiu zrobić.

  • ali

    Hej, świetny materiał! Co to za kapelusz?

  • Marek Arcimowicz

    Kapelusz z canvas’u – płócienny, woskowany.

  • Jaroslaw Kaczmarski

    Od czasu greckiego kanonu, każdy kto się go nie trzymał poniósłl porażkę, więc absolutnie warto go stosować – taka jest po prostu poercepcja ludzi. Ja oglądając tę zajawkę się zmęczyłem i pogubiłem. Odniosłem wrażenie, że wyprawa miała na celu: podróżowanie, zwiedzanie, poznawanie stylu życia, uprawianie stylu życia, pomoc ludziom, trekking, przygoda, surwiwal, prace naukowo-badawcze, wspinanie, testowanie-używanie-promowanie sprzętu. Każda z tych 10 wymienionych jest traktowana równoważnie, bo każdej poświęca się podobną ilość rozmaitych ujęć. Mega-konglomerat i nawet jeśli takim ta wyprawa była, to człowiek niestety nie jest w stanie tego ogarnąć. Ten wielogłos, to niestety nie chór polifoniczny.

  • Flawiusz

    Panie Jarosławie, zazdroszczę refleksu. Ja nawet tego co Pan nie odebrałem z omawianego filmiku. Wiem tylko, że rzecz działa się chyba w górach, może w jakiejś dżungli, było jakieś błoto, jakieś auto na linach i wszyscy zapieprzali jak Robocop. Acha, był też gość z aparatem, chyba Marek Arcimowicz :).

  • Marek Arcimowicz

    :))) Film montowała wykształcona w szkole filmowej dziewczyna. Początkowo dla mnie też było za szybko – ale taki ma styl. Uświadomiła mi też, że to jest tylko trailer – czyli coś, co ma chwycić. Fajnie, że są ludzie patrzący inaczej, tacy jak Wy, bo do nich … dedykuję swoją fotografię, to ona wymaga zatrzymania, refleksji i czasu. Co do klasyki i klasycznego traktowania sztuki zgadzam się w pełni, ale to nie znaczy, że nie wolno szukać. A szukanie jest równoznaczne z kluczeniem, ślepymi uliczkami ale też nowatorskimi i trudnymi formami. Dziękuję Wam bardzo za komentarze, Waszą uwagę i zapraszam na nadchodzące spotkania.

Leave a Reply

Post Comment

Images is enhanced with WordPress Lightbox JS by Zeo