…nooo, tak w sumie – przez tą ścianę. Ale cienko poszło, fatalnie cos się – nie aklimatyzowałem wtedy – za to przy wbiegnięciu do bazy zajechaliśmy Nepalczyka, który pomagał nam przy niesieniu bagażu. Chyba zbyt szybkie wbiekgnięcie powyżej 5000 załatwiło mnie na cacy. A to zdjęcie Piotra wykonałem kiedy zwijaliśmy jeden z dolnych obozów, Piotr wracał z 2-ki i kluczyliśmy (niezwiązani!!!) na Annapurnie między szczelinami – czyli tak, jak mniej więcej zginął na Dhaulagiri. Po prostu w swoim ostatnim przypadku niepotrzebnie odbił o pół kroku z wcześniej chodzonej ścieżki…
…i od tej strony próbowałeś się tam wdrapać … !???
…nooo, tak w sumie – przez tą ścianę. Ale cienko poszło, fatalnie cos się – nie aklimatyzowałem wtedy – za to przy wbiegnięciu do bazy zajechaliśmy Nepalczyka, który pomagał nam przy niesieniu bagażu. Chyba zbyt szybkie wbiekgnięcie powyżej 5000 załatwiło mnie na cacy. A to zdjęcie Piotra wykonałem kiedy zwijaliśmy jeden z dolnych obozów, Piotr wracał z 2-ki i kluczyliśmy (niezwiązani!!!) na Annapurnie między szczelinami – czyli tak, jak mniej więcej zginął na Dhaulagiri. Po prostu w swoim ostatnim przypadku niepotrzebnie odbił o pół kroku z wcześniej chodzonej ścieżki…
Fantastyczna klatka!