Waiting for the SUN!!! Les 3 Vallées story…

By MA / luty, 24, 2010 / 3 comments

Drugi dzień, rekonesans, było pięknie, choć spieszyliśmy się żeby obczaić miejscówkę. Tutaj Grzesiek Gajtkowski szaleje powyżej Meribel.

Przyjechaliśmy obładowani i przywitał nas „pogodny” opad świeżego śniegu…

Po słonecznej chwili (zaledwie kilkugodzinnym słońcu) śnieg znów zaczął sypać, mamy nadzieję, że doczekamy momentu aż przy grubej warstwie białego puszku znów zobaczymy błękit nieba nad Alpami.

Dzisiejszy łup to kilka zdjęć na „poduchach” nad Meribel-Mottaret, miejsce co najmniej fascynujące. Co tu dużo mówić – raj freeride’owców. Poniżej malutka, młodziutka Chloé Robichon.

3 Responses to Waiting for the SUN!!! Les 3 Vallées story…

  • Jaroslaw Kaczmarski

    Ta fota czarnobiała… na pierwszym planie szkatułka elinchrom – znaczy najważniejsza… obok wielka szpatułka z napisem stupid i kościotrupem… czy elinchrom to sprzęt dla stupidersów (głupoli) a używnie jego grozi spotkaniem z kostuchą?

    Miłych wrażeń :-)

  • Marek Arcimowicz

    Hehehhe, na desce jest napis „STUPID RULES” i z tym się akurat czasem bardzo zgadzam… zwłaszcza jeśli chodzi o zjazdy, sztukę, itd..

  • srokaa

    ech….a ja z mloda w góry na nauki jade ….:) bo czym skorpuka….. a jak sie to policzy to bez sensu jest meczyc sie w polsce na nartach ….oby sie szybko nauczyla :)