Les 3 Vallées story… Ski & Snowboard – z Francji
Dziś ewakuowano nas z wyciągu, po ponad trzech godzinach wiszenia w 4 osobowej kanapie. Tak to ostatnio zmarzłem w Himalajach w drodze do kolejnego obozu na Południowej Ścianie Annapurny… :))))
W drodze z Les Menuires na najpiękniejszą, dziką stronę – Méribel. Już zaczyna wiać.
Takie słońce nie powtórzyło się od pierwszego dnia. Niestety.
Tutaj Grzesiek przy pierwszych skokach – zjazd od strony Méribel do Courchevel.


uuuu… Panie, 4 godziny… to się chyba jakieś odszkodowanie należy…
No to ja rozumiem :) za takie piękne zdjęcia wybaczam Ci wszystko =)
I przez te 4 godziny film o nich nakręcili.
Tutaj zobaczcie zajawkę:
http://trailers.apple.com/trailers/independent/frozen/
Jak zawsze piękne zdjęcia. heeheheh za każdym razem jak na nie patrze narzuca mi się pytanie typu: „i po co w ogóle malować?” :)
To byliście zaraz po nas ;)
http://my.opera.com/belek/albums/show.dml?id=1987961
Też mieliśmy tylko dwa dni słońca. Poprzednie dwa lata jak na Saharze, a w tym roku taki numer hehe Najgorsze, że przez złą pogodę ominął mnie nocny zjazd najdłuższą czarną trasą na świecie z pobliskiego Pic Blanc przy pełni Księżyca (http://www.alpedhuez.com/hiver/en/28/105/sarenne-by-night.html) :( Może za rok razem?