New Delhi, coś czwarta nad ranem.

By MA / październik, 1, 2008 / 9 comments

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Transport robotników do pracy (razem z materiałami budowlanymi). Prędkość ok. 80 km/h.
Ciekawe co by na to powiedziały nasze związki zawodowe albo BHP?

A900 + ZEISS 24-70/2.8
24mm
f/3.2
1/15s
1600 ISO
steady shot

9 Responses to New Delhi, coś czwarta nad ranem.

  • Flawiusz

    Właśnie dla tego lubię podpisy pod zdjęciami, fota wiele zyskuje gdy wiem że utrwalona na niej ciężarówka jechała 80 km/h.

  • Marek Arcimowicz

    Prędkość była za duża, żeby… ją sensownie pokazać. Ulica stała się wstęgą. SSI działa jak widać – wyśmienicie.
    A co do niezbędności komentarza. Czasem fajnie jak jest, czasem wydaje się niezbędny, ale najlepiej jeśli nie jest potrzebny, żeby zdjęcie zadziałało. Akurat to ma dla mnie wymiar techniczny, choć treść czystko ludzka też jest nie bez znaczenia.

  • Flawiusz

    Dopiero teraz dotarło do mnie że to zdjęcie z Alfy 900. 1/15s. w samochodzie, niezły wynik nawet jak na 24mm.

  • Darek

    WIdzę, że z A900 to dłuższa znajomość, pewnie ciekaw będę wrażeń… u Arka są pierwsze egzemplarze.
    Póki co …szerokiej drogi !
    Pozdrawiam
    Darek

  • Wiktor

    Witam,
    Podobnie jak koledzy powyżej również jestem bardzo ciekaw Pańskich wrażeń z użytkowania tego aparatu. Szczególnie interesuje mnie ocena kolorystyki zdjęć w konfrontacji z Canonem. Do niedawna sądziłem, że wszystko można zmodyfikować w programie graficznym a to, jakim body robi się zdjęcia wpływa jedynie na ergonomię pracy (porównując aparaty tej samej klasy). Ostatnio jednak obejrzałem serię zdjęć Canonierów i muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem tych fotografii.
    Pozdrawiam,
    Wiktor

  • Marek Arcimowicz

    Przez kilka lat pracowalem Canon’em 1DS mk2. bardzo mi sie ten aparat podoba – zwlaszcza jako podstawowy zawodowy korpus (przez dlugi czas moj jedyny po przejsciu z analogu). Jednak zawsze kolory Canon’a jak dla mnie oczywiscie byly zbyt „negatywowe”. Wychowalem sie na diapozytywie. Z pewnoscia wiele daje obrobka, a kolor w Canon’ie ocenil bym najkrocej jako „neutralny”. Niewiele osob wie, ze obraz z kazdego EGZEMPLARZA aparatu cyfrowego powinno sie skalibrowac – wprowadzajac odpowiedni profil do ACR. O tym jak to zrobic – niedlugo, pewnie jak wroce do Polski. Tymczasem pozdrawiam z Pokhary w Nepalu.

  • Sebastian Romankiewicz

    Nie jest tak zle:) Mają zapiety „pas” bezpieczenstwa:)
    BHP powiedziało by to samo co Sanepid wchodząc do pierwszego lepszego „fast fooda”:)

  • Jacek Bordecki

    Litości! Canon’ie? To ma być po polsku? To o pomstę do niebios woła. Canon to nie zachodnie imię kończące się niemą samogłoską (!) ani nie skrót (w tym przypadku też nie apostrof a myślnik). Proszę odmieniać jak człowiek który skończył podstawówkę, czyli Canonie, Canona, bez używania kretyńskiego apostrofu.

  • Marek Arcimowicz

    Na prośbę Pana Jacka publikuję wersję poprawioną, mam nadzieję, że będzie usatysfakcjonowany!
    Skorygowałem też nieco interpunkcję i wprowadziłem polskie znaki, żeby Pana Jacka w oczy nie kłuło.
    ———————————————————————————————————————————————–

    Przez kilka lat pracowałem Canonem 1DS mk2. Bardzo mi się ten aparat podoba – zwłaszcza jako podstawowy, zawodowy korpus (przez dlugi czas mój jedyny po przejsciu z analogu).
    Jednak zawsze kolory Canona – jak dla mnie oczywiscie – były zbyt “negatywowe”. Wychowałem się na diapozytywie. Z pewnościa wiele daje obróbka, a kolor w Canonie ocenił bym najkrócej jako “neutralny”. Niewiele osób wie, że obraz z każdego EGZEMPLARZA aparatu cyfrowego powinno się skalibrowac – wprowadzajac odpowiedni profil do ACR. O tym jak to zrobić – niedługo, pewnie jak wroce do Polski. Tymczasem pozdrawiam z Pokhary w Nepalu.