Nic śmiesznego

By MA / listopad, 26, 2008 / 12 comments

Zabity pracą, siedzę w Warszawie. Nie ma czasu na nic innego poza zdjęciami związanymi z nowym kontraktem… Tak będzie jeszcze przez dłuższy czas, może wypracujemy jakieś przerwy, inaczej wariatkowo… Piotr, mój asystent, powiedział dziś, że w zasadzie wydaje mu się, że nie ma czasu, kiedy niepracujemy. 23:30 i padam na pysk, jutro zdjecia od 6 rano.

Tuż przed rozpoczęciem kontraktu wziąłem udział w projekcie kierowanym przez Piotra Surzyna (GRROW) 
Nasz malutki wkład w „ulepszanie świata”. Autoportret moich dłoni, które wcześniej „ucharakteryzowałem”  przy samochodzie, oliwą i innymi specyfikami…

 

 

 

 

Tutaj można ściągnąć plik JPG HiRes (1,5 Mb) do wydrukowania – formularz ułatwiający 1% dotację. W razie czego więcej danych na stronach Amnesty International.

(Maqu, MM, Ania! Teraz kolej na Was i inne zaległości!)

12 Responses to Nic śmiesznego

  • Flawiusz

    Twórcza praca w takim wymiarze godzin to chyba nieporozumienie, mózg wysiada po paru dniach. Znam to, choć nie z aparatem, lecz z piórkiem tabletu w dłoni. Dlatego zmieniłem współpracowników na takich przy których pracuję mniej a zarabiam więcej :) Nie dajcie się zwariować Panowie!

  • Flawiusz

    Mam pytanie do tego plakatu. Możesz napisać skąd taki pomysł? Idzie mi o to czy pomysł powstał jako całość – tu świeczka, tu dłonie – czy najpierw była fotka a później dopasowaliście resztę?

  • Marek Arcimowicz

    Pomysł był najpierw – zresztą Piotra poznałeś w Ogrodzieńcu. Wysłał mi layout z jakimś zamarkowanym zdjęciem i potem dorabiałem już wedle życzenia artysty :)

  • Flawiusz

    Jasne że pamiętam Piotra (Pozdrawiam. Nadal męczy się w Corelu ??? :) ). A plakat fajnie wyszedł, świeca dobrze współgra ze światłem na rękach. Mocny przekaz.

  • Marek Popiłoek

    Hmmm
    muszę przyznać że bardzo zaskoczył mnie brak poprawności technicznej tego zdjęcia (tym bardziej ze napracowałeś sie przy charakteryzacji) te przepalone ręce moim zdaniem są nie do przyjęcia. Jak to się stało Marku ze nie dopracowałeś tego przed publikacją. Poniżej link do prac Szymona Swiętochowskiego na jego stronie znajdziesz naprawdę dopracowane zdjęcia dla Amnesty International.

    http://www.swietochowski.pl/

  • adam

    No moze i trochę są przepalone te dłonie,ale bez przesady…a skąd wiesz jakie były okolicznosci wykonania tego zdjęcia.
    Kolega Szymon robi naprawdę dobre foty,ale on zawodowo zajmuje sie tylko reklamą i dodatkowo foci na przystawkach cyfrowych , pózniej dniami obrabia te foty na 100 warstwach w ps-ie.Ja wole roznorodność niz tylko wypócowane zdjecia za kazdym razem,mozna dostac mdłosci od takiej perfekcji….

  • adam

    Sory..wypucowane

  • Marek Popiłoek

    „mdłości od perfekcji ” muszę sobie to zapamiętać :)

  • Flawiusz

    Mnie, jako swego rodzaju „technokratę” to „przepalenie” też walnęło po oczach, ale po chwili dotarło do mnie że projekt jest na tyle surowy że taki kontrast robi tu świetną robotę. Swoją drogą jestem ciekaw czy za taki ostateczny wygląd zdjęcia odpowiada sam autor, czyli Marek?

  • Marek Arcimowicz

    Takie bylo „zamówienie”.
    Dałem Piotrowi różne zdjęcia, różnie wyświecone, ale to wybrał ze względu reporterski charakter. Poza tym, chodziło mu o przepalenie od „płomienia”. W każdyma razie miał do wyboru kilkanaście różnych, wybrał to. I już. Na pewno są lepsze zdjęcia i lepsi fotografowie na świecie, linki zamieściłem po lewej ;)

  • Flawiusz

    No i wszystko jasne. Plakacik fajowy :)

  • Maq

    A mnie się podoba. Brudne, surowe, bez nadmiernej stylizacji… A poza tym lubię jak ktoś ugotuje smaczną zupę z kija niż poda miałki, przesadzony i pretensjonalny obiad!
    Marek!!! Ty wiesz co!!!