Górski, 18 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy; kalendarz poszedł za tysiaka, śnieg za cztery i pół, a bałwan za pięć stów…

By MA / styczeń, 12, 2010 / 5 comments

Przez weekend w Schronisku Samotnia trwała górska edycja 18 Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Trudne warunki pogodowe nie przeszkodziły ponad setce ludzi zaangażowanych w garnie WOŚP w sercu Karkonoszy. Co prawda tym razem znany himalaista Piotr Pustelnik został pokonany przez śnieg na polskich drogach i nie podołał trudom dojazdu, ale zjawili się m.in. Anna Czerwińska, Leszek Cichy, Krzysztof Wielicki, Bogdan Jankowski, Bogusław Ogrodnik, Janek Mela, Darek Załuski (więcej o gościach oraz o programie tutaj) – a także niezastąpieni Zbyszek Piotrowicz i Tomek „Banan” Banasiewicz – którzy fenomenalnie, pełni werwy i humoru, poprowadzili aukcję górskich pamiątek.

Punktem kulminacyjnym okazała się być aukcja wystawionych „fantów” ze śniegu:
śladu yeti (odbitego w śniegu na tacy, nie wiem kto wpadł na ten pomysł) oraz bałwan (w misce, aby umożliwić licytowanie bez obawy o utratę wagi cennego bałwana…).  Ślad yeti poszedł za 4.500 złotych a skromny bałwan za 500 zł.

Wielką radość sprawił mi wynik licytacji zestawu moich kalendarzy – opakowane w elegancki kartonik, 2 kalendarze: jeden mniejszy i jeden duży (świetny projekt Sławka Łukucia) – poszły za 1.000 złotych!

(niżej) Lokalna ekipa – Agata z Piotrem – czyli „ludzie ze Śnieżki”. Wyżej: Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy – (ci dwaj panowie jako pierwsi na świecie weszli zimą na ośmiotysięcznik i od razu na Everest), Krzysztof Wielicki, Marek „Guma” Przeworski, znów Wielicki z Cichym, Bogdan Jankowski – ociera łzy, ze śmiechu…

Niżej: Darek Załuski.

Bardzo interesującym był udział Tybetańczyków, którzy mieszkają w Polsce na uchodźstwie i działają na rzecz uwolnienia Tybetu.

Na koniec wykonaliśmy zbiorówkę, niestety nie wszyscy doczekali…

5 Responses to Górski, 18 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy; kalendarz poszedł za tysiaka, śnieg za cztery i pół, a bałwan za pięć stów…

  • Michał Mrozek

    Czuć ten fantastyczny – niepowtarzalny klimat Samotni, ja już tęsknie… =)

  • Flawiusz

    W wakacje, mam nadzieję, dotrę w to miejsce, bo ogromnie go ciekaw!

  • Jaro

    Oj, Panie coś z ostrością…….. rzadkie powietrze.

  • Banan

    Super zdjęcia, wreszcie ta lekceważona wcześniej inteligencja widoczna na mordach uczestników.
    Jak możesz wątpić – ślad Yeti to mój pomysł. Stóp uzyczył Jasiu, żółtą resztę śladu sikającego Yeti to ja przekazałem nieodpłatnie na rzecz WOŚP. Cóż, ma się to serce, ma się ten pecherz…

  • Marek Arcimowicz

    Trzeba się bylo do mnie zgłosić, przecież mam rozm. buta 48! Za rok zrobimy ślad podrośniętego Yeti! :))))) a „żołte ślady” pozostawie Tobie, zdaje się, że pęcherz rzeczywiście masz większy!

Leave a Reply to Banan

Post Comment