Rafał Sławiński – Arc’teryx – Kanada – foty z naszej sesji…
Dawno temu w Ameryce.
;)
A skubany nie chciał się zgodzić na tę sesję tak od razu, bo pomysł zdjęć, sesji fotograficznej przy hajłeju wydawał się pomysłem kretyna. Ale nie wyszło tak źle, skoro fota wylądowała w reklamie szacownej, światowej firmy.
Dopiero po naszej sesji na dużych lodospadach i wspólnym pobycie „na jednej linie” Rafał zaufał mi na tyle, że się przemógł i w drodze powrotnej do Calgary zatrzymaliśmy się przy właściwym zakręcie.

Mocna sytuacja. Takich „wariatów” jak Wy, grawitacja traktuje chyba z przymrużeniem oka ;)