Racibórz,7.40 rano. Mdły, pochmurny poranek. Siedzę w biurze i przerzucam stery papierów… A gdzieś tam za horyzontem taaakie krajobrazy. Zabieram się z Wami Panowie ;)
.. zdaje sie ze dokladnie w tym samym czasie szlismy tymi samymi sciezkami….. ehhhh, jak dobrze zobaczyc znane miejsca! I obledne foty! Mimo poczytania opinii o A900 na fotopolis mam pytanie do ciebie – to sa wszystko RAWy…? Nie mialam kompa ze soba (i 20GB na kartach) i prawie wszystko robilam w JPG wychodzac z zalozenia, ze takie ilosci swiatla pozwalaja na zrobienie bardzo przyzwoitych zdjec. Myle sie po raz kolejny…?
Sam nie pracuje na JPG z zasady. Wcale. Wylacznie RAW, naprawde czasem traktuje JPG jako nosnik „notatki” aparatem – tak zamiast szybkiego skanu na przyklad. Ogolnie na JPG szkoda czasu i energii – to zwykle marnowanie potencjalu kamery i szkiel. Nie chodzi o korekty oswietlenia – to znacznie szerszy problem!
Grzesiu, To są zdjęcia z Upper Mustangu (poza tym głównym) – a byliśmy razem w Lower Mustangu, wiec po prostu to inne miejsca. Też pozdrawiam. Odezwij sie. Ja buszuje po stolicy, tyle, że kompletnie zawalony robotą – widzisz, teraz jest ciut po 5 rano… tylko wtedy mam chwilke na blog.
Nie no zdjęcia mnie powaliły! Marek nie ma gadania, następnym razem jadę z Tobą!
Racibórz,7.40 rano. Mdły, pochmurny poranek. Siedzę w biurze i przerzucam stery papierów… A gdzieś tam za horyzontem taaakie krajobrazy. Zabieram się z Wami Panowie ;)
:)))))
SUUUUPER!!!:) Jakim obiektywem to zrobiłeś?
Marek, powiem jedno, zdjecia robisz obledne! czekam na kolejne! udanego trekkingu zycze!!
.. zdaje sie ze dokladnie w tym samym czasie szlismy tymi samymi sciezkami….. ehhhh, jak dobrze zobaczyc znane miejsca! I obledne foty! Mimo poczytania opinii o A900 na fotopolis mam pytanie do ciebie – to sa wszystko RAWy…? Nie mialam kompa ze soba (i 20GB na kartach) i prawie wszystko robilam w JPG wychodzac z zalozenia, ze takie ilosci swiatla pozwalaja na zrobienie bardzo przyzwoitych zdjec. Myle sie po raz kolejny…?
Sam nie pracuje na JPG z zasady. Wcale. Wylacznie RAW, naprawde czasem traktuje JPG jako nosnik „notatki” aparatem – tak zamiast szybkiego skanu na przyklad. Ogolnie na JPG szkoda czasu i energii – to zwykle marnowanie potencjalu kamery i szkiel. Nie chodzi o korekty oswietlenia – to znacznie szerszy problem!
Hmmm no tak…
miło popatrzeć bardzo!!!
Jak zaczyna się przygodę z takimi podróżami ( gdzie jest się fotografem) ? no bo przecież musi być ten pierwszy raz….
Mnie interesuje również taka fotografia dokumentująca przygotowania i przebieg wyprawy… to też daje duże pole do popisu.
Hmm….
no tak bylismy na tym samym trekingu w tych samym rejonie , w tym samym czasie……. ale Twoje fotki jakies inne są …………. :)))
noo ale jeszce kilka wyjazdów :))
Pozdrawiam
Grzesiu, To są zdjęcia z Upper Mustangu (poza tym głównym) – a byliśmy razem w Lower Mustangu, wiec po prostu to inne miejsca. Też pozdrawiam. Odezwij sie. Ja buszuje po stolicy, tyle, że kompletnie zawalony robotą – widzisz, teraz jest ciut po 5 rano… tylko wtedy mam chwilke na blog.