Po trekkingu i po raftingu…

By MA / listopad, 3, 2008 / 0 comments

Brak sensownie pracującego internetu na trasie uniemożliwiał mi przesłanie korepondencji, a tym bardziej jakichkolwiek sensownych plików graficznych. Pogodę mieliśmy wspaniałą, przełęcz prawie bezśnieżną. Obecny sezon charakteryzuje podwyższony poziom wód – rafting minął szybko…

Na razie dawno obiecana porcja portretów – cz.1. 

Leave a Reply

Post Comment