Andreas w swoim pokoju

By MA / Wrzesień, 7, 2009 / 8 comments



Wczoraj w Dodenburg przed południem.

8 Responses to Andreas w swoim pokoju

  • Flawiusz

    Fajny efekt. Na pierwszy rzut oka nie widać jaki jest rzeczywisty podział przestrzeni.

  • Marek Arcimowicz

    oooooooo, Flawiusz!
    A juz sie balem, ze zaginales w czasoprzestrzeni…
    :)

  • Marek Arcimowicz

    btw. – pokazywalem mlodym, ze nie wszystko trzeba zaraz robic w Photoshopie, ze mase efektow bazuje na optyce, a software probuje z tego sporo nasladowac. z roznym skutkiem. W poprzedni post wpialem m.in. zdjecie zrobione z obrotem aparatu. Robilismy tez proby z ruchem wzdluz osi optycznej wprzod i w w tyl, etc. Ciekawe jest to, ze przy tak ogromnej dominacji komputerow, ludzie zapomnieli o mozliwosciach samego aparatu i obiektywu.

  • Jaroslaw Kaczmarski

    Dzień dobry,

    efekty na ławie optycznej… hmmm… jakieś 2 miesiące temu jadąc samochodem przez miasto zobaczyłem młodego człowieka (na oko 25 lat miał) taszczącego solidny statyw z solidnym aparatem z ławą optyczną i miechami i pokłonami. Jego widok spowodował, że zahamowałem w celu zatrzymania się i oddania mu pokłonu wobec tego co i jak robi. Dla mnie to wielka sztuka (tu sztukę mierzę jako robienie czegoś czego sami nie potrafimy, niezaleznie co to jest). Co więcej, dla mnie fotografia wielkoformatowa związana zawsze była z wielką celebracją. Taki fotograf w moich oczach jawił się niczym druid. Tym bardziej dzisiaj podziwiam wszystkich tych, którym się chce te czary czynić.

    Ja tej maestrii raczej nie posiądę, spoczywając na RAWowo-PHOTOSHOPowym padole. I to bardziej z powodów efektywno-efektownych.

    Pozdrawiam wszystkich :-)

  • Jaroslaw Kaczmarski

    btw. – ludzie pzy tak ogromnej dominacji komputerów (i internetu) zapomnieli o możliwościach własnego oka, mózgu i – obserwowanej jeszcze u dzieci – eksploracji.

  • tompac

    Ruch daje wielkie pole do popisu, zarówno ten obserwowany jak i ten „obserwujący” – czasami się bawię w takie maziaje, przednia zabawa :)
    pozdr

    PS Dłuższy powrót na łono bloga? ;)

  • Flawiusz

    Troszkę błądziłem, ale wracam do teraźniejszości :)

    Tak się zastanawiam i nie przypominam sobie, abym ostatnio miał styczność z jakimś komputerem na którym nie było by jakiejś wersji Photoshopa. Wszyscy moi znajomi, szwagier, teściowie i zapewne ciotki mojej żony mają nawet na laptopach Photoshopa. Idea cyfrowej manipulacji obrazem jest tak wielka, że nawet Ci którzy nie mają o tym faktycznego pojęcia są z nią jakoś związani, przynajmniej mentalnie. Takie czasy, taki postęp i już. Myślę że znalazło by się sporo osób, które uznały by prezentowane tu zdjęcia za niedopracowane technicznie, ponieważ mimo wszystko widać ściany pokoju i należało by wyretuszować je w PSie :). Pewnie były by też głosy mówiące o konieczności usunięcia grzejnika ze ściany :)

    PS. Ciebie też czasami tu nie „widać” :)

  • Jaroslaw Kaczmarski

    Manipulacja obrazem oraz manipulacja obrazu jest stara jak fotografia. Robiono to zawsze, aby było lepiej. W ostatnich latach wzrosła i popularność fotografii jak i świadomość otaczającego entourage’u. O ile jeszcze kilka lat temu zorientowane społeczeństwo widząc jakiś foto-obraz mówiło, że to się uzyskało komputerowo tak od niedawna poziom świadomości wzrósł i słyszy się, że to Photoshop.

    Odnoszę wrażenie, że ostatnio stwierdzenie takie nacechowane jest pejoratywne. Photoshop zaczyna być synonimem Świętego Graala i tym samym odziera mnie z mojego talentu, kunsztu, rzemiosła…

Leave a Reply

Post Comment