Rajasthan – lada moment trochę nowości…
Zanim zdążyłem się „poskładać” po powrocie, dopadła mnie zmutowana grypa … – i tak dotrwałem do początku lutego…
Powoli odgrzebuję fotografie, trzeba będzie w końcu coś tam opublikować i szykują się nowe projekty. Jutro ruszamy w końcu na tydzień do Méribel – mojej ulubionej, europejskiej lokalizacji narciarskiej – niestety obecny sezon okazuje się być bardzo słaby w tej części Alp francuskich. Póki co – kilka zdjęć sprzed ok. 2 miesięcy!

