Nic śmiesznego
Marek Arcimowicz | November 26, 2008Zabity pracą, siedzę w Warszawie. Nie ma czasu na nic innego poza zdjęciami związanymi z nowym kontraktem… Tak będzie jeszcze przez dłuższy czas, może wypracujemy jakieś przerwy, inaczej wariatkowo… Piotr, mój asystent, powiedział dziś, że w zasadzie wydaje mu się, że nie ma czasu, kiedy niepracujemy. 23:30 i padam na pysk, jutro zdjecia od 6 rano.
Tuż przed rozpoczęciem kontraktu wziąłem udział w projekcie kierowanym przez Piotra Surzyna (GRROW)
Nasz malutki wkład w “ulepszanie świata”. Autoportret moich dłoni, które wcześniej “ucharakteryzowałem” przy samochodzie, oliwą i innymi specyfikami…
Tutaj można ściągnąć plik JPG HiRes (1,5 Mb) do wydrukowania - formularz ułatwiający 1% dotację. W razie czego więcej danych na stronach Amnesty International.
(Maqu, MM, Ania! Teraz kolej na Was i inne zaległości!)









